nudzimisie blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

Feeling Good

7 komentarzy

Birds flying high, you now how I feel.
Sun in the sky, you know how I feel
Reeds drifting on by, you know how I feel
It’s a new dawn
It’s a new day
It’s a new life
For me… And I’m feeling good

Po raz pierwszy do dawien dawna nie czułam się tak lekko i przyjemnie jak teraz. Słonko świeci, ptaszki śpiewają, gęba się śmieje, aż chce się śpiewać. Zupełnie jak w prostej , wakacyjnej piosence, której napisanie nie wymaga większego talentu. And I’m feeling good.

Wczoraj wróciłam z porywającego wyjazdu nad morze. Żadnego zachwytu, tydzień wyjęty z życiorysu. Niestety, polskie morze mnie nie zachwyca. Być może byłoby inaczej, gdyby i towarzystwo było inne. Dlatego gęba się śmieje, bo jestem już w domu! Trochę mnie to przeraża. Wszystkie horoskopy, imienniki i numerologia mówią, iż strzelce, Justyny, Smoki, Korale, Trójki uwielbiają podróżować. Tymczasem ja jestem upartą domatorką. Oczywiście, marzę , o Afryce, o Ameryce Południowej, Anglii, Irlandii. Ale gdzie bym nie pojechała, niecierpliwie odliczam dni do końca. Czy to jest dusza podróżnika? W mordę, chyba nie. Kolejny minus na rzecz horoskopów. W każdym razie, wyjazd do Krakowa coraz bliżej i , wciąż, jest tak samo niepewny jak tydzień temu. Ale będzie dobrze. Musi być.

Tymczasem przede mną tydzień w mieście, przerwa między wyjazdami. Pewnie to dziwne/zabawne/chore , ale ja kocham Łódź. Chociaż to miasto kompletnie pozbawione historii, zabytków, pieknych miejsc, ja kocham te wszystkie zawszałe uliczki, sklepy , dym i smród. Za każdym razem, gdy wyjeżdżam, bardzo mi tego brakuje. I chociaż powtarzam z uporem maniaka, że z tąd wyjadę, do Warszawy, Krakowa, albo jeszcze dalej, to chyba sama do końca w to nie wierzę. Są miejsca , którymi uwielbiam chodzić, są takie, ktore omijam, ale wszystkie mi się z czymś , lub kimś kojarzą i nie potrafię tego , tak poprostu, zostawić. I, chociaż uwielbiam przytulać się do drzew, gadać z kwiatami i słuchać śpiewu ptaków, nie potrafię zrezygnować z hałasu i chaosu panującego w Łodzi. Tak, to dziwne/zabawne/chore.

ps. ten kto nie uważa, iż Matt Bellamy jest boski, niech popatrzy na prawo i zastanowi się jeszcze raz. ;3 I?

Obraz zresocjalizowanej Gleby nie przedstawia się ciekawie. Rozwalona na kanapie z „Historią Polski”. Nie. Wróć. Rozwalona na kanapie z „Cosmo”. Prawie tak , jak być powinno. Ale prawie robi wielką różnicę.
Cóż, po raz koleny moja słaba wola dorzuca swoje 3 gorsze. Jak dotąd przeczytałam tylko wstęp do „Historii Polski”.
Moje drugie imię nie brzmi mobilizacja. Zapewne do nauki wezmę się na tydzień przed maturą, jak to mam zwyczaj. Lecz tym razem to może nie wystarczyć. Nie można być wieczną szczęściarą. Ale co mi tam. Idę sobie poczytać „Cosmo” i edukować się. Bo przecież 10 gorących sex-pozycji na pewno mi się przyda. ;3 O tak, na pewno.

Stwierdzam, że wokalista Kasabian jest niezwykle HOT. (prawda powszechnie znana, ale nie zaszkodzi podkreślić… ;3)
Wybaczcie panowie Polacy, ale takich przystojniaków, na punkcie których można zwariować, tutaj ze świecą szukać. I to też na próżno.

Fragment z mojego niesamowicie inteligentnego pamiętnika. Ucięłam w stosownym miejscu, bo dalej rozpędziłam się na temat pewnej mistycznej postaci (czuję się zdrowa, wow), a tego byście nie chceli czytać.
Ostatnio nie zdarza mi się mieć weny o godzinie 13:08. Nie zdarza mi się nawet myśleć o tej porze. Tak więc w pamiętniku piszę po nocach, czerpiąc inspiracje z filmów typu „12 Małp”, czy niesamowicie obleśnych klipów Queen Of The Stone Age.
Za skutki po przeczytaniu notki przepraszam. Z góry oświadczam, że za lekarza nie płacę.


  • RSS