Amazonka? Przezroczysta? Romantyczka?
A jakim typem singla jesteś TY?

No właśnie. Mam tyle na głowie, tymczasem marnuję czas na rozwiązywanie beznadziejnych quizów internetowych. Według powyższego, na każdego singla jest określona definicja. Ale nic to! Wystarczy, że przeczytasz jedną pozycję literacką, obejrzysz jakiś konkretny film (niestety, nie pamietam co to było w moim przypadku…), problem sam się rozwiąże, a ty będzie miała sznur wielbicie i adoratorów! To takie proste!
Inna sprawa kiedy nie chcesz. Bo ten jest za głupi, ten za brzydki, ten nie gra na gitarze, a tamten nosi telewizory.
Utrzymuję się w moim postanowieniu. Po maturze (niezdanej), wyjeżdżam w długą podróż dookoła świata (i tak mnie nigdzie nie przyjmą). Być może, przy odrobinie szczęścia trafię na jakiegoś boskiego latynosa/Brytyjczyka z powalającym akcentem/nadzianego Murzyna, który mnie utrzya. A jak nie, to wrócę do Polski, gdzie będę szpanowała 15 dialektami afrykańskimi, które opanuję, a pracodawcy będą mnie na kolanach błagać, żebym harowała u nich.
Albo będę kopać rowy. Wiecie, że za taka robotę płacą 6 tysięcy miesięcznie?

To by było na tyle. Cieszcie się, że nie narzekałam (a, doprawdy, mam na co.). Ale brak męskiego ramienia w okresie jesiennym jest wyjątkowo dokuczliwy.