nudzimisie blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2009

wielka smuta

2 komentarzy

jak się rzekło, na filologii rosyjskiej sesji nie ma. jest za to wielka
smuta. wielka smuta 2009. tak na dobrą sprawę , to się jeszcze nie
zaczęła, a pozostały już tylko niedobitki. ale jeszcze jakoś powłóczę
nogami i zmuszam się do nauki. nie uwierzycie, ale ojciec niekrasowa
przywiązywał do drzewa jego matkę! i takich nas fascynujących rzeczy
tutaj uczą. znam tez kilka wierszyów o kupie.
i tak jak w zeszłym roku w trakcie sesji, towarzyszy mi trent. boski,
boski trent. i myślę, że za rok, w trakcie sesji na mechanice, też
towarzyszył będzie mi.

zwykle nie mam problemu z zapisywaniem dat. lata się zmieniają, jeden rok za drugim, ale tym razem ta dziewiątka wygląda dziwnie, nienaturalnie i zwyczajnie mi w dacie nie pasuje. chyba rok 2008 zbyt szybko się dla mnie skończył. jak zwykle, oczekiwałam fajerwerków, a dostałam… sama nie wiem co dostałam (i zdałam sobie właśnie sprawę, że nie lubię wielokropków).
po chuja te wszystki roczne podsumowania. nie lubiłam tego, nie lubię i nigdy nie polubię, ale to nasuwa się samo, by się zastanowić, pomyśleć i stwierdzić, czy się coś pozytywnego spłodziło, czy może wszystko zjebało.
jak co roku, myślę o tym, że bywało fajnie, chwilami genialnie, ale i tak nadal tkwię w ciemnej dupie. znów nie zrobiłam nic, czym można by sie pochwalić, nie dotrzymałam nawet noworocznych postanowień sprzed 12stu miesięcy. w tym roku są juz następne – nie kłamać, zabić w sobie lenia,nie marnować czasu. ale i tak ich pewnie nie dotrzymam.
w ogóle nie lubię sylwestrów. czuję się zmuszona do imprezowania, a jak nie mam żadnych planów czuję sie jak potworny dziwak. nie lubię sylwestrów.
i nie chciałam, żeby zabili chris’a w „skins”. nienawidzę scenarzystów.
a 1 stycznia nie znoszę wyjątkowo, bo nie tylko przypomina niedzielę, ale jest jak niedziela do dziesiątej potęgi.
dzisiaj wyjątkowo nienawidzę świata, na szczęście mam swoje cyryliczne literki i to cudowne uczucie, które ostatni raz towarzyszyło mi w klasach 1-3 w podstawówce – poczucie,że jestem całkiem inteligentna.


  • RSS